Poniedziałek, 08 czerwca Imieniny: Medarda, Maksyma, Wilhelma
27.03.2026 | Czytano: 97

W Chojnicach kupisz alkohol po 23.00 mimo prohibicji?

Jest takie miejsce w Chojnicach gdzie mimo zakazu nocnej sprzedaży alkoholu (23.00 - 6.00) można kupić trunki wysokoprocentowe. To stacja benzynowa przy ulicy Bytowskiej (nie, to nie reklama). Dlaczego jest to możliwe? Stacja jest przy Bytowskiej a jej budynek stoi na gruncie należącym do gminy Chojnice a tam prohibicji nocnej nie wprowadzono mimo, że taka była nieformalna umowa z władzami miasta.

Wicewójt gminy Janusz Szczepański obecny na ostatnich obradach komisji ds Społecznych Rady Miasta w Chojnicach tłumaczył to delikatnie mówiąc "zagapieniem się".

- Wiceburmistrz Chojnic, Adam Kopczyński zadzwonił i pytał, czy pójdziemy w tę samą strony, bo chciałby zaprezentować radnym potencjalne stanowisko gminy. I z moich ust padły słowa, że zajmiemy się tym i na najbliższą sesję Rady Gminy w Chojnicach zostanie przygotowany projekt tej uchwały.  Wójt przygotował projekt uchwały, wstępnie opiniowany przez radcę prawnego Urzędu Gminy w Chojnicach. Radca zwracił nam uwagę, że Rada Gminy musi zasięgnąć opinii jednostek pomocniczych gmin - opowiadał Szczepański. 

Co to oznacza w praktyce?

To, że zakazu na terenie gminy realnie może zostać wprowadzony mniej więcej za rok! Bo konsultacje z mieszkańcami na ten temat mają miejsce na początku roku podczas zebrań sołeckich. Konsultacje przy takich decyzjach są konieczne ze względu na zapis w statucie gminy wiejskiej Chojnice. Po nich powstałby projekt uchwały, którą zajęłaby się Rada Gminy Cjhojnice. 

- Uświadomiliśmy to sobie właśnie podczas tegorocznych konsultacji ale było juz za późno bo to było w trakcie spotkań - kajał się Szczepański. 

Odwiedziliśmy stację przy Bytowskiej w Chojnicach. Jak powiedzieli nam racownicy, nie odnotowali w ostatnim czasie, już po wprowadzeniu nocnej prohibicji, zwiększonej sprzedaży. Jak mówią, nocnych klientów "można policzyć na palcach jednej ręki".

- Kto by tu jechał nocą z drugiego końca miasta?!- mówi jeden z pracowników. - Ludzie kupią sobie wcześniej alkohol jeśli go potrzebują. 

Z drugiej strony jak ktoś będzie chciał sobie wypić to i do Człuchowa pojedzie. Takie opinie słyszeliśmy podczas dyskusji chojnickich radnych na ten temat. opinie radnych świetnie odzwierciedlają nastroje społeczeństwa w tym temacie.

Przeciownicy nocnej sprzedaży alkoholu powołują się na badania wskazujące iż ograniczenie miejsc z alkoholem wpływa na spadek sprzedazy ogółem i mnie problemów z klientami "awanturującymi się" Po wprowadzeniu prohibicji w dużych polskich miastach odnotowano spadek interwencji Straży Miejskiej i Policji w nocy. Zwolennicy nocnej spzedaży twierdzą, że spowoduje to nielegalny obrót alkoholem w nocy i zaczną reaktywować się znane z PRL-u "meliny". Osoby uzależnione od alkoholu kupią go nawet jeśli trzeba będzie iść pieszo z Chojnic do Nieżychowic.

Nocna prohibicja w Chojnicach już dziś wygląda na przepis z wyraźną dziurą. Miasto wprowadziło zakaz, ale przy Bytowskiej alkohol nadal można kupić, bo stacja stoi na gruncie gminy. I nagle okazuje się, że wspólna polityka kończy się dokładnie tam, gdzie zaczyna się granica administracyjna. Nawet jeśli skala sprzedaży nocą jest niewielka, problem pozostaje poważny. Bo tu nie chodzi tylko o kilka sprzedanych butelek, ale o wiarygodność samorządu. Zakaz, który da się tak łatwo ominąć, bardziej ośmiesza władzę, niż porządkuje rzeczywistość. 

Fot. Robert Ważyński

reklama

Komentarze

reklama