Miasto przekonuje, że inwestycja będzie kompromisem między potrzebami kierowców a ochroną historycznej zieleni. Wszystko zostało już uzgodnione z konserwatorem zabytków. Jak zapowiedział podczas ostatniej konferencji prasowej burmistrz Chojnic Arseniusz Finster, teren ma zachować swój zielony charakter.
- Obsadzimy to zielenią niską, do około 1,20 - 1,40 metra wysokości - mówił włodarz miasta.
Parking ma powstać na terenie między dawnym szpitalem a ulicą Wysoką. Dziś znajduje się tam prowizoryczny plac użytkowany przez Zakład Gospodarki Mieszkaniowej. Burmistrz nie ukrywa, że obecny stan miejsca pozostawia wiele do życzenia.
- To jest po prostu klepisko. Ten teren od dawna wymaga uporządkowania i remontu - podkreślał Finster.
Nowy parking ma pomieścić 28 aut, w tym trzy miejsca dla osób z niepełnosprawnościami. Nawierzchnia ma być wykonana z materiałów przepuszczających wodę i zachowujących powierzchnię biologicznie czynną. Koszt jednego miejsca parkingowego szacowany jest na około 10 - 15 tys. złotych. Cała inwestycja może więc kosztować około 400 tys. złotych.
Miasto liczy, że pozwolenie na budowę uda się uzyskać na przełomie maja i czerwca. Jeśli wszystko pójdzie zgodnie z planem, prace rozpoczną się już w lipcu. Inwestycja będzie prowadzona pod nadzorem archeologicznym.
- Jeśli coś znajdziemy, uruchomi się pełna procedura badań archeologicznych - zapowiedział burmistrz.
Pomysł budowy parkingu od miesięcy wywołuje emocje wśród mieszkańców i lokalnych ekologów. Przeciwko inwestycji protestowali aktywiści z Chojnickiego Alarmu dla Klimatu oraz inicjatywy „Chojnice 2025/2075 dla Ochrony Lasku Miejskiego, Doliny Strugi Jarcewskiej i Jarcewskiej Alei Drzew”.
Społecznicy przypominali, że dawny ogród sióstr franciszkanek ma historyczne znaczenie i znajduje się w strefie ochrony konserwatorskiej. Powstała nawet petycja o odtworzenie historycznego ogrodu oraz objęcie ochroną części drzew.
Miasto odpowiadało, że nowa koncepcja ma być kompromisem. Parking zostanie ograniczony do obecnie zdegradowanej części terenu, bez wycinki drzew.
Przy okazji inwestycji pojawił się także pomysł upamiętnienia jednej z franciszkanek związanych z dawnym szpitalem. Chodzi o siostrę Adelgund Tumińską, która według przekazów zginęła 15 lutego 1945 roku z rąk żołnierzy Armii Czerwonej, broniąc młodych dziewcząt pracujących w szpitalnej kuchni. Miasto rozważa ustawienie jej postaci w skali 1:1. Koszt wykonania takiej figury miałby wynieść około 300 tys. złotych.
To właśnie wokół tej części projektu mogą pojawić się kolejne dyskusje. Jedni widzą w tym ważne upamiętnienie historii miejsca. Inni pytają, czy przy okazji budowy parkingu miasto nie próbuje „oswoić” kontrowersyjnej inwestycji symbolicznym dodatkiem.
Fot. Robert Ważyński
01.01.1970 | Czytano: 20
Parking zamiast klepiska. Kolejna płatna strefa parkowania w centrum
W dawnym ogrodzie Sióstr Franciszkanek w Chojnicach ma powstać nowy parking na 28 samochodów.
reklama







