Czwartek, 20 sierpnia Imieniny: Bernarda, Sobiesława, Samuela
11.06.2026 | Czytano: 214

Sześć milionów na lodzie. Łyżwy, rolki i muzyka przy cmentarzu

Tematy związane z lodowiskiem, jego budową, ale też kontrowersjami wokół tej inwestycji, zajęły sporą część konferencji prasowej Urzędu Miejskiego w Chojnicach. Tym razem zorganizowano ją wyjazdowo, na placu budowy.

Wyposażeni w kaski, zgodnie z przepisami BHP, uczestnicy spotkania obejrzeli stan zaawansowania prac i posłuchali tego, co miał do powiedzenia burmistrz Arseniusz Finster. Jego wypowiedzi uzupełniała Żaneta Janowicz, prezes Parku Wodnego w Chojnicach.

Dowiedzieliśmy się m.in., że termin zakończenia prac jest niezagrożony. Tak bardzo, że na 23 października zapowiedziano uroczyste otwarcie, okraszone występami solistów i duetów łyżwiarskich, wspomaganych przez profesjonalnych hokeistów, którzy rozegrają pokazowy mecz. Nie szkodzi, że trybun nie ma, a tak naprawdę miejsc dla widzów nie przewidziano. Dostawi się. Najważniejsze, że obiekt jest wielofunkcyjny. Zimą lód, latem rolki, do tego amatorski i profesjonalny sport.

Kontrowersje jednak są. Od wielu miesięcy opozycja mówi o złej lokalizacji lodowiska, tuż obok cmentarza. I rzeczywiście idąc z parkingu przy Parku wodnym do hali widać nagrobki. Czy muzyka będzie przeszkadzać? Nie wiemy, ale burmistrz zapowiedział, że sam może puszczać tu muzykę.

Drugi zarzut dotyczy kosztów inwestycji, które zdaniem opozycji burmistrza w Radzie Miejskiej mogłyby być znacznie niższe. Podawano przykład Nakła, które nieco mniejsze lodowisko zbudowało za milion złotych ze swoich środków, podczas gdy Chojnice wydają ponad 6 milionów złotych z miejskiego budżetu. Do tego 5 milionów dotacji z Ministerstwa Sportu i 1 milion kredytu by inwestycja "spięła się". 

Arseniusz Finster kontrował, mówiąc, że Nakło dostało 9 milionów złotych z Polskiego Ładu. Chojnice na takie pieniądze się nie załapały. Załapały się natomiast na  kredyt z Pomorskiego Funduszu Rozwoju.

Burmistrz zwrócił też uwagę na spryt chojnickich urzędników, którzy zdecydowali, że inwestorem będzie Park Wodny Chojnice. Dzięki temu cały VAT wróci do Chojnic. Miasto nie jest platnikiem Vat i gdyby zostało inwestorem to nici z tych pieniędzy. Więc szyją, jak mogą. No i dobrze.

Wracając do liczb. Powierzchnia hali to 1300 m kw. Sama tafla ma wymiary 20 na 40 metrów, czyli 800 m kw. lodu. Do tej pory wydano na budowę nieco ponad 3,3 mln złotych. Zrobiono dużo ale do zrobienia jest jeszcze więcej: stolarka okienna, instalacje elektryczne i wodociągowe oraz całe wyposażenie. Ale jak mówi Arseniusz Finster, wykonawca, firma Telmax, sobie poradzi. Pani prezes dodała jeszcze, że w obiekcie będzie kawiarnia, gdzie można bedzie wypić kawę i zjeść kołacze. Zatem słodko - gorzko.

Na razie wszystko wygląda obiecująco. Kawa będzie, ciastko będzie, lód też będzie. Teraz pozostaje trzymać kciuki, żeby po otwarciu nie stopniał ekonomiczny sens całej inwestycji.

Fot. Robert Ważyński

Robert Ważyński

reklama

Komentarze

reklama