Poniedziałek, 08 czerwca Imieniny: Medarda, Maksyma, Wilhelma
23.03.2026 | Czytano: 15

Po awanturach w radzie miejskiej jest petycja o rejestr zdrowia psychicznego radnych i władz miasta

Angelika Sobkowiak, działaczka lokalnych struktur partii Konfederacja Nowa Nadzieja, złożyła w Urzędzie Miejskim w Chojnicach petycję o stworzenie Rejestru Transparentności Zdrowia Psychicznego członków Rady Miejskiej w Chojnicach oraz władz miasta. Ogłosiła to podczas sobotniej konferencji prasowej na Starym Rynku, przed Ratuszem.

-  To, co dzieje się w RM Chojnic, w przestrzeni publicznej, filmiki w Internecie, pokazują dla mnie niezrozumiałe zachowania naszych radnych. Jak patrzę na nich, to wydaje mi się, że jestem pod budką z piwem, a nie na spotkaniu ludzi, którzy reprezentują nasze miasto i decydują o sprawach dla nas ważnych – mówiła podczas spotkania z dziennikarzami.

Radni oraz władze miasta mogliby zamieszczać Rejestrze  informacje o aktualnych badaniach lekarskich i psychologicznych potwierdzających brak przeciwwskazań do pełnienia funkcji publicznych.

- Wystarczy, że ktoś poinformuje, że jest po badaniu i nie ma przeciwwskazań. Nie trzeba podawać szczegółów - wyjaśniła.
Jeśli ktoś z radnych na BIP-ie (Biuletyn Informacji Publicznej) nie złoży informacji, że przeszedł pozytywnie badanie lekarskie w zakresie zdrowia psychicznego, wyborcy i mieszkańcy powinni sami wyciągnąć wnioski, czy w przyszłości głosować na taką osobę – mówią działacze Nowej Nadziei.

Powodem powstania petycji jest to, co ostatnio dzieje się na radach miasta i w przestrzeni publicznej. Ostatni głośny incydent w siedzibie Biblioteki Miejskiej, gdzie radni skoczyli sobie do gardeł, odsyłając się do psychiatry i nazywając „mendą, szują, zakałą rodziny i prostaczkiem” (Kamil Kaczmarek, radny opozycji PiS, kontra Jan Koperski, wiceprzewodniczący rady z KO), a także nazwanie "idiotą" Kamila Kaczmarka przez wiceburmistrza Adama Kopczyńskiego, to incydenty, które przelały czarę goryczy.

Po ostatnich ekscesach radny Koperski obawia sie o swoje bezpieczeństwo, a burmistrz, Arseniusz Finster zapowiada, że na kolejnej sesji Rady Miasta będzie miał pod ręką telefon, by wezwać policję i straż miejską dla zapewnienia porządku podczas obrad. 
Czekamy teraz na ustosunkowanie się władz miasta do tej petycji, a kolejna Rada Miasta, planowana na 30 marca pokaże, czy radni okiełznali swoje emocje i zajmą się sprawami miasta i mieszkańców, czy nadal będą toczyć prywatne wojny, obrażając się i wyzywając.
 
Fot. Angelika Sobkowiak, FB.

reklama

Komentarze

reklama