Poniedziałek, 08 czerwca Imieniny: Medarda, Maksyma, Wilhelma
07.04.2026 | Czytano: 37

Awantura radnych w bibliotece trafiła do prokuratury. Burmistrz Finster składa zawiadomienie

Polityczny konflikt w chojnickim samorządzie wchodzi na nowy poziom. Po głośnej awanturze między radnymi Janem Koperskim i Kamilem Kaczmarkiem podczas spotkania w Bibliotece Miejskiej burmistrz Arseniusz Finster zawiadomił prokuraturę, a podczas sesji Rady Miasta padły ostre słowa, żądania przeprosin i wezwanie do wycofania się z życia publicznego.

Burmistrz Arseniusz Finster złożył do Prokuratury Rejonowej w Chojnicach zawiadomienie o możliwości popełnienia przestępstwa. Chodzi o głośną aferę — kłótnię między radnymi Janem Koperskim z KO, wiceprzewodniczącym Rady Miejskiej, i radnym opozycyjnym Kamilem Kaczmarkiem, do której doszło w Bibliotece Miejskiej podczas roboczego spotkania dyrektora z radnymi. O sprawie pisaliśmy już kilkukrotnie na naszym portalu. O złożeniu zawiadomienia burmistrz poinformował radnych i opinię publiczną podczas ostatniej sesji Rady Miasta.

Oświadczenia potępiające zachowanie radnego Kaczmarka wystosowały kluby radnych Koalicji Obywatelskiej — odczytał je Andrzej Plata: "niedopuszczalne jest stosowanie języka pogardy w debacie publicznej", "takie sytuacje odwracają uwagę od spraw ważnych dla mieszkańców", "Rada Miasta to miejsce narastającej wrogości" - oraz Komitet Wyborczy "Program 2029", blisko związany z burmistrzem Finsterem. Oświadczenie tego środowiska odczytała radna Renata Dąbrowska: "To kompromitacja radnego Kaczmarka, ale też wstyd dla całej rady i autorytetu lokalnego samorządu", "Nie ma zgody na agresję w przestrzeni publicznej", "Wzywamy radnego Kaczmarka do publicznych przeprosin pana Koperskiego i wycofania się z życia publicznego do czasu ostatecznego wyjaśnienia sprawy oraz poniesienia przez niego pełnych konsekwencji prawnych i politycznych".

Jan Koperski nie przyjął mailowych przeprosin Kamila Kaczmarka. Podczas sesji odczytał własne oświadczenie i wyjaśnił, dlaczego nie uważa sprawy za zamkniętą: "Jeśli chce pan zamknąć tę sprawę, to oczekuję od pana pełnego, jednoznacznego i zgodnego z faktami odniesienia się do wszystkich aspektów tej sprawy".

Radny Kamil Kaczmarek podtrzymuje swoją wersję wydarzeń. Swoje zachowanie tłumaczy wielomiesięcznym znoszeniem drwin i wyzwisk ze strony obecnej władzy.

- Mam do siebie żal za to, że swoim ustępowaniem dałem wam poczucie, że możecie kontynuować swoje ohydne praktyki, które są podwalinami tego samorządu. Adam Kopczyński z uśmiechem na twarzy nazywał mnie niepoczytalnym i niebezpiecznym. Nazywał cyrkiem obrady tego gremium. Uśmiechał się i nie ponosił żadnych konsekwencji. Później na komisji nazwał mnie idiotą, a ja wyszedłem, ustępując mu pola. Nie czułem się z tym dobrze, ustępując wobec tępej przemocy, arogancji, wobec inwektyw, które wobec mnie były kierowane.

Konflikt w bibliotece nadal nie został wyjaśniony, ale wszystko wskazuje na to, że sprawa będzie miała dalszy ciąg. Burmistrz Finster, składając zawiadomienie do prokuratury, powołuje się na kilka przepisów, m.in. art. 304 par. 2 KPK, mówiący o obowiązku instytucji i funkcjonariuszy publicznych do niezwłocznego zawiadomienia o przestępstwie ściganym z urzędu, art. 222 § 1 KK - dotyczący naruszenia nietykalności cielesnej funkcjonariusza publicznego podczas lub w związku z pełnieniem obowiązków służbowych - oraz art. 226 § 1 KK, odnoszący się do znieważenia funkcjonariusza publicznego.

Fot. Robert Ważyński

 

reklama

Komentarze

reklama