Wtorek, 09 czerwca Imieniny: Felicjana, Pelagii, Sławoja
07.04.2026 | Czytano: 59

Miasto chce by gmina dorzuciła się do MZK. W tle zakup autobusów i drogi system biletowy Fala

Na razie nieoficjalnie, ale temat padł już z ust burmistrza Arseniusza Finstera podczas ostatniej sesji Rady Miejskiej. Chojnice chcą wrócić do rozmów z gminą wiejską o większym udziale w finansowaniu komunikacji MZK. Chodzi o zakup nowych autobusów oraz o koszty związane z systemem Fala.

Zdaniem burmistrza Arseniusza Finstera obecny podział kosztów przestaje być sprawiedliwy.

- Miasto kupuje za około 6 milionów złotych nowe autobusy wraz z trzema stacjami ładowania. To ogromne obciążenie dla miejskiego budżetu i oczekujemy od gminy partycypacji w kosztach, bo teraz jest nierównowaga w tym zakresie. 

Jak dodał, drugim tematem jest składka miasta do spółki InnoBaltica (spółka zarządzająca pomorskim systemem zakupu biletów online - Fala). W ciągu trzech najbliższych lat Chojnice mają wpłacić na ten cel 1 milion 100 tysięcy złotych. W ocenie Finstera gmina wiejska, która korzysta z transportu MZK, powinna „dorzucić się” do obu projektów.

Na razie jednak po stronie gminy nie ma deklaracji ani o dodatkowych pieniądzach, ani nawet o rozpoczęciu formalnych rozmów. Zastępca wójta Janusz Szczepański podkreśla, że samorząd wiejski działa dziś w oparciu o obowiązujące porozumienie z miastem. 

- Ja nie będę odpowiadał, czy mamy na to pieniądze, bo nie ma na razie tematu, miasto się do nas nie zwróciło w tej sprawie – mówi Szczepański.

Wicewójt przypomina, że gmina rozlicza się z MZK za faktycznie wykonane usługi na swoim terenie. 

- Na razie wyliczoną kwotą rozliczamy się za ilość przejechanych kilometrów i póki co ten dokument nas obowiązuje. W tym zakresie współpraca przebiega dobrze i nie mam informacji odnośnie oczekiwań miasta od gminy. Miasto organizuje transport, MZK jest operatorem, a my korzystamy z tych usług, płacąc za każdy przejechany kilometr.

Stawka wynosi obecnie 6,60 zł za kilometr. Jak wylicza Janusz Szczepański, w 2026 roku gmina zapłaci za tę usługę nieco ponad 2,7 mln zł. 

- Co do zakupu autobusów i finansowania InnoBaltiki, to są tematy miasta i nie chcę wchodzić w kompetencje burmistrza – zaznacza zastępca wójta. 

Na dziś więc wszystko zostaje po staremu. Ale widać wyraźnie, że miasto szykuje grunt pod nową rozmowę o pieniądzach.

Fot. Robert Ważyński
reklama

Komentarze

reklama