Poniedziałek, 08 czerwca Imieniny: Medarda, Maksyma, Wilhelma
22.04.2026 | Czytano: 94

Tylko 60 minut kontroli, a tyle zarzutów. Kontrola posłów PiS w chojnickim szpitalu

​Posłowie Prawa i Sprawiedliwości przeprowadzili kontrolę poselską w Szpitalu Specjalistycznym w Chojnicach. Co można sprawdzić przez 60 minut?

- Kontrola poselska nie polega na sprawdzaniu faktury po fakturze. Nie szukamy braku przecinka czy jednego zera. To nie jest nasze zadanie – tłumaczył Michał Kowalski. - Odbyliśmy rzeczową rozmowę z dyrektorem szpitala, złożyliśmy na jego ręce bardzo obszerne pismo, które zawiera kilkadziesiąt szczegółowych pytań. Poprosiliśmy o przekazanie tych pytań na ręce pani minister zdrowia i chcemy aby dyrektor też się do nich ustosunkował. Z odpowiedziami chętnie zapoznamy państwa, jeśli tylko je uzyskamy.

Jak się dowiedzieliśmy, posłowie przeprowadzają takie wizyty w szpitalach w związku ze "złymi zmianami, jakie wprowadza obecna władza". Mowa była o tysiącach możliwych przypadków śmierci w związku ze złym zarządzaniem i w konsekwencji nierealizowaniem potrzebnych badań diagnostycznych. Poseł Michał Moskal odwołał się przy tym do przykładu z własnego życia.

- Na 30. urodziny zrobiłem sobie gastroskopię. Okazało się, że mam stan przednowotworowy w żołądku. Gdybym przyszedł rok później, miałbym prawdopodobnie raka, a tak udało się zahamować rozwój choroby.

Szpital ma 70 milionów długu z poprzednich lat, a ten rok rozpoczął już 8-milionowym zadłużeniem – opowiadali posłowie Prawa i Sprawiedliwości. Dojdą do tego kolejne dziesiątki milionów złotych w związku z brakiem finansowania tzw. nadwykonań diagnostycznych. W ciągu kilku minut konferencji kwota z wymienionych najpierw 70 doszła do 120 milionów. 

Zdaniem Moskala, rządzą obecnie ekonomiczni analfabeci, którzy nie potrafią gospodarować pieniędzmi. Bo – jak mówili posłowie – przy obecnym wzroście PKB naszego kraju, pieniędzy powinno wystarczyć.

Nie obyło się też bez wątków lokalnych.

- Szpital nie będzie bankomatem dla lokalnych układów, a mamy takie sygnały – mówił Michał Moskal. 

Jakie są jednak konkretne przykłady? Poza informacją o zatrudnieniu w szpitalu konkubiny działacza Chojniczanki więcej nie usłyszeliśmy. To – jak zaznaczali posłowie – informacje niesprawdzone i najpierw trzeba je zweryfikować, więc na razie ich nie podnoszą.

Usłyszeliśmy natomiast, że informacje można zgłaszać posłom PiS na specjalnie przygotowanej stronie Stop Patowładzy.
Dzisiejsza kontrola trwała około godziny. Były mocne słowa, były liczby i były zapowiedzi dalszych pytań. Na konkrety z pisma, które trafiło do dyrektora szpitala, trzeba jeszcze poczekać.

Fot. Robert Ważyński
reklama

Komentarze

reklama