Poniedziałek, 08 czerwca Imieniny: Medarda, Maksyma, Wilhelma
30.04.2026 | Czytano: 99

Hala na obronę cywilną i rachunek za grunt. Miasto będzie płacić 35 tysięcy rocznie?

Hala przy ul. Przemysłowej 7 miała być zapleczem obrony cywilnej w Chojnicach. Miasto kupiło ja w ubiegłym roku za 3,2 mln zł. Teraz wokół zakupu pojawiły się nowe pytania. Miasto musiało za ten rok zapłacić ponad 35 tys. zł opłaty za użytkowanie wieczyste gruntu.

Burmistrz Arseniusz Finster tłumaczy, że taki był obowiązek prawny, ale zapewnia, że wystąpił już o zniesienie tej opłaty w kolejnych latach i przejęcie gruntu na własność przez gminę. 

Czy można było jednak tę sprawę załatwić inaczej?

W lipcu ubiegłego roku jeszcze przed zakupem hali Starostwo Powiatowe w Chojnicach ogłosiło, że ówczesny właściciel obiektów firma Art-Chem-Mis mogło wykupić grunt pod halą. Właściciel jednak się na to nie zdecydował zostawiając ten temat zainteresowanym samorządowcom z miasta. I tak Chojnice stały się właścicielem hali ale gruntu już nie. 

Sprawą zainteresował się niedawno Michał Gruchała, prezes Stowarzyszenia „Chojnice - Tu Bije Moje Serce” i lokalny watchdog. Według niego mieszkańcy powinni wiedzieć, że zakup hali przy ul. Przemysłowej nie zamyka finansowych zobowiązań związanych z tą nieruchomością. 

- Z ogromnym zdziwieniem przyjąłem informację, że miasto Chojnice nie nabyło prawa własności, a jedynie prawo użytkowania wieczystego gruntów pod halą przeznaczoną na magazyn środków obrony cywilnej. Od Starostwa Powiatowego w Chojnicach dowiedzieliśmy się, że roczny koszt użytkowania wieczystego terenu pod tym obiektem wyniesie 35 479,56 zł. Informacji takiej, mimo że wcześniej zwracałem się do Urzędu Miejskiego w Chojnicach, nie uzyskałem - mówi Michał Gruchała.

Od wielkiego planu do jednej hali

Przypomnijmy: początkowo miasto planowało zakup dwóch hal magazynowych przy ul. Przemysłowej od wspomnianej wyżej firmy. Miały służyć ochronie ludności i obronie cywilnej - jako miejsce przechowywania sprzętu, żywności, wody, agregatów oraz wyposażenia potrzebnego służbom i jednostkom OSP w sytuacjach kryzysowych.

W pierwszych zapowiedziach mówiło się o łącznej powierzchni około 3300 mkw., chłodni, zapleczu socjalnym i działce liczącej około 9000 mkw. Koszt całego pakietu szacowano na około 6,5 mln zł. Pierwszy etap, czyli zakup jednej hali, miał być finansowany ze środków przekazanych przez wojewodę. W przestrzeni publicznej pojawiały się kwoty około 3,3 - 3,5 mln zł na ten cel.

Szybko okazało się jednak, że sprawa ma istotny wątek prawny. Sprzedająca obiekty firma ART-CHEM-MIS nie była właścicielem gruntu w klasycznym rozumieniu. Dysponowała prawem użytkowania wieczystego, a właścicielem terenu pozostawał Skarb Państwa. Miasto kupowało więc zabudowania oraz prawo do korzystania z gruntu w tej właśnie formule.

 Później nastąpił kolejny zwrot. Wyszło na jaw, że jedna z hal - ta większa, w której mieści się obecnie Eurocash - jest objęta długoterminową umową najmu na najbliższe 8 lat! Oznaczało to, że nie mogłaby od razu zostać wykorzystana na potrzeby obrony cywilnej. W praktyce skomplikowało to pierwotny plan i wywołało pytania radnych o to, czy transakcja była od początku właściwie przygotowana. Radni opozycji mówili wprost o wprowadzaniu ich celowo w błąd. 

Ostatecznie Rada Miejska zgodziła się na zakup jednej, dostępnej hali. Drugi obiekt wypadł z bezpośrednich planów miasta. Pojawił się też pomysł, by ewentualnym przejęciem drugiego obiektu zajął się Zakład Gospodarki Mieszkaniowej.

Finster: za ten rok zapłacić trzeba było

Zapytaliśmy burmistrza Arseniusza Finstera, czy z perspektywy czasu i wszystkich komplikacji nadal uważa zakup hali za dobrą decyzję. Burmistrz odpowiada, że tak. Jednocześnie podkreśla, że miasto nie planuje obecnie kupna drugiej hali.

- Na razie odstępujemy od kupna drugiej hali, bo jest nam niepotrzebna w kontekście możliwości budowy schronu przy SP 5 i całego kompleksu dowódczo - magazynowego przy siedzibie OSP Chojnice przy ul. Gdańskiej - mówi Arseniusz Finster.

Burmistrz odniósł się również do opłaty za użytkowanie wieczyste. Potwierdza, że miasto musiało ją wnieść za bieżący rok w pełnej wysokości.

- Musieliśmy do 31 marca zapłacić za użytkowanie gruntu - tłumaczy Arseniusz Finster. - Jednocześnie, w imieniu miasta, złożyłem wniosek o zaniechanie poboru tej opłaty w kolejnych latach oraz o zmianę formy użytkowania wieczystego na własność gruntu Gminy Miejskiej Chojnice.

Finster przekonuje, że zarzut Michała Gruchały jest przedwczesny, bo ratusz podjął już działania, które mają doprowadzić do zmiany sytuacji prawnej nieruchomości.

- Jestem prawie pewien, że odpowiedź wojewody będzie pozytywna - dodaje burmistrz.

Co dalej z Przemysłową?

Na dziś sytuacja wygląda więc następująco: Chojnice kupiły jedną halę przy ul. Przemysłowej na potrzeby obrony cywilnej, ale wraz z nią przejęły prawo użytkowania wieczystego gruntu. Za 2026 rok miasto musiało zapłacić ponad 35 tys. zł opłaty. Burmistrz zapewnia, że wystąpił o zniesienie tego obowiązku w kolejnych latach i przekształcenie gruntu we własność gminy.

Dopóki jednak nie ma formalnej decyzji w tej sprawie, pozostają pytania: czy miasto od początku jasno komunikowało wszystkie koszty transakcji, czy zakup był najlepszym możliwym rozwiązaniem i ile ostatecznie trzeba będzie jeszcze zainwestować, by hala rzeczywiście stała się pełnowartościowym zapleczem obrony cywilnej. Bo kto za to zapłaci to wiemy.

Miasto raczej nie kupi hali po Eurocash na cele obrony cywilnej. Ma już nowe plany.
Fot. Robert Ważyński
reklama

Komentarze

reklama