Lokalna dyskusja wpisuje się przy tym w dużo szerszy, ogólnopolski problem relacji pomiędzy miastami a otaczającymi je gminami wiejskimi. W całej Polsce istnieje dokładnie 158 takich układów administracyjnych - tzw. miast wewnętrznych oraz otaczających je gmin obwarzankowych.
O sporze głośno zrobiło się kilka miesięcy temu po liście burmistrza Sochaczewa skierowanym do włodarzy podobnych miast. Padły w nim mocne słowa o „pasażerach na gapę”, którymi miały być gminy korzystające z miejskiej infrastruktury bez odpowiedniej partycypacji w kosztach jej utrzymania.
Chodzi przede wszystkim o szkoły, komunikację publiczną, instytucje kultury, drogi czy obiekty sportowe finansowane z budżetów miast, z których na równi korzystają mieszkańcy okolicznych gmin - często przy jednoczesnym fakcie, że sama siedziba gminnego samorządu znajduje się właśnie w mieście.
Miasta wewnętrzne kontra gminy obwarzankowe
Kilka dni temu podczas konferencji prasowej wójt gminy Chojnice, Zbigniew Szczepański, zapowiedział możliwość przystąpienia do Związku Gmin Wiejskich RP. Decyzję na ten temat podejmą radni gminy Chojnice podczas najbliższej sesji 8 maja.
– Nie zgadzamy się z opinią, że gminy wiejskie są „pasażerami na gapę” – podkreślał Szczepański.
Wyścig zbrojeń?
Wójt chce, aby gmina Chojnice przystąpiła do Związku Gmin Wiejskich RP. To ogólnopolskie stowarzyszenie samorządowe ma bronić interesów gmin wiejskich przed zakusami władz miast wewnętrznych i lobbować na rzecz obszarów wiejskich, tak aby nie zostały one wchłonięte przez miasta.
Z kolei miasta zakładają własne stowarzyszenie miast wewnętrznych. Jak argumentują ich przedstawiciele, obecny układ administracyjny ogranicza rozwój ośrodków miejskich, które ponoszą koszty utrzymania infrastruktury i usług publicznych także dla mieszkańców otaczających je gmin.
Twarzą tych zmian po stronie miasta Chojnice w lutym 2026 roku był wiceburmistrz Adam Kopczyński, który argumentował, że miasta takie jak Chojnice ponoszą koszty utrzymania infrastruktury, komunikacji, edukacji czy kultury, z których korzystają również mieszkańcy sąsiednich gmin.
Kto to wymyślił?
Nie wiadomo jednak, czy była to autorska opinia władz Chojnic, czy stanowisko inspirowane wcześniejszym listem burmistrza Sochaczewa, który opublikował swoje wystąpienie w przestrzeni internetowej. To właśnie w tym kontekście pojawiły się określenia dotyczące gmin obwarzankowych i zarzuty wobec samorządów otaczających miasta.
Władze gminy Chojnice odpierają jednak te zarzuty. Podkreślają, że samorządy wiejskie również inwestują w infrastrukturę i rozwój regionu, a mieszkańcy miasta korzystają z terenów rekreacyjnych czy inwestycji realizowanych przez gminę. Zdaniem przedstawicieli gminy obecna debata niepotrzebnie antagonizuje oba samorządy, które dotąd współpracowały przy wielu projektach.
Na razie konflikt ma przede wszystkim wymiar polityczny i symboliczny, ale wiele wskazuje na to, że w kolejnych miesiącach może przerodzić się w realny spór o pieniądze, kompetencje i wpływy. Coraz więcej samorządów w Polsce zaczyna bowiem zadawać pytanie, czy obecny model funkcjonowania miast i gmin obwarzankowych da się utrzymać bez głębszych zmian systemowych.
Władze gminy Chojnice chcą aby podczas najbliższej sesji 8 maja radni podjęli decyzje o przystąpieniu gminy do Związku Gmin RP celem lobbowania na rzecz tzw. gmin obwarzankowych.
fot. Robert Ważyński
06.05.2026 | Czytano: 22
Miasto kontra gmina. Samorządowy konflikt, który rozlewa się po Polsce
Konflikt pomiędzy miastem Chojnice a gminą Chojnice coraz wyraźniej wychodzi z gabinetów samorządowców do publicznej debaty. Jeszcze niedawno był to spór prowadzony raczej w białych rękawiczkach, dziś jednak obie strony coraz mocniej akcentują swoje racje i budują własne polityczne zaplecze.
reklama







