Punktem wyjścia było podsumowanie 2025 roku w Powiatowym Urzędzie Pracy, ale dyskusja szybko zeszła na temat, który dotyka wielu rodzin: pracy dla młodych, staży, wyjazdów po studiach i realnych szans na ułożenie sobie życia tutaj, na miejscu.
Dyrektor PUP Wojciech Adamowicz odpowiadał dziś na pytania radnych dotyczące lokalnego rynku pracy. Szczególnie mocno wybrzmiał problem młodych absolwentów, którzy po zakończeniu nauki nie wracają już do rodzinnych miejscowości. Zwracał na to uwagę radny Bartosz Bluma. W podobnym tonie wypowiadał się Wojciech Rolbiecki. – Nie ma pracy, nie ma też rodziny, bo przecież młody człowiek, który nie ma szans na pracę, nie będzie myślał o rodzinie i o dzieciach – mówił.
O konkretne propozycje dla młodych mieszkańców Czerska pytał radny Maciej Jakubowski. – Co PUP ma do zaoferowania młodym ludziom konkretnie z Czerska? – dopytywał. W odpowiedzi Wojciech Adamowicz zapowiedział, że po wakacjach, we wrześniu, urząd chce zorganizować spotkania z młodzieżą z Czerska. Ich celem ma być poznanie oczekiwań młodych ludzi i pomoc w szukaniu form zatrudnienia, w tym staży.
Dyrektor PUP nie ukrywał jednak, że możliwości urzędu są dziś dużo mniejsze niż rok wcześniej. Chodzi o pieniądze.
– W 2025 roku mieliśmy 9,5 miliona złotych na programy przeciwdziałania bezrobociu. W tym roku jest to około 2,5 miliona. Nie muszę tłumaczyć, jaki ma to wpływ na naszą działalność – mówił Adamowicz. - Różnica jest więc ogromna, a mniej pieniędzy oznacza mniej narzędzi, z których urząd może korzystać.
Starosta chojnicki przypomniał przy tej okazji o projekcie „Nastaw się na rynek”, realizowanym w trzech powiatach: chojnickim, kościerskim i bytowskim. Na doszkalanie i podnoszenie kwalifikacji zawodowych młodych ludzi ma być tam do wykorzystania ponad 15 milionów złotych. To środki, które mogą pomóc osobom szukającym swojego miejsca na rynku pracy, szczególnie tym, które dopiero zaczynają zawodową drogę.
Radni pytali również o cudzoziemców zatrudnianych w firmach na terenie powiatu chojnickiego. Wojciech Adamowicz wyjaśnił, że PUP nie ma dziś pełnego obrazu tej sytuacji. Do połowy 2025 roku urząd dysponował takimi danymi w ramach testów rynku pracy, ale obecnie takie programy już nie funkcjonują. Jak podał, w pierwszych czterech miesiącach tego roku PUP w Chojnicach wydał 91 decyzji dotyczących zatrudnienia obcokrajowców w chojnickich firmach.
Nie oznacza to jednak, że urząd zna rzeczywistą liczbę cudzoziemców pracujących w regionie. – Na terenie Chojnic mogą być zatrudniani ludzie przez agencje pracy z całego kraju i wtedy my tych informacji po prostu nie mamy – tłumaczył radnym Adamowicz. Na pytanie o obywateli Ukrainy odpowiedział, że obecnie w PUP zarejestrowanych jest 47 Ukraińców poszukujących pracy.
Dzisiejsza dyskusja pokazała, że lokalny rynek pracy to nie tylko statystyki, decyzje i programy. To także pytanie, czy młodzi ludzie zobaczą tu dla siebie przyszłość, zanim spakują walizki i ułożą sobie życie gdzie indziej.
Fot. Robert Ważyński
14.05.2026 | Czytano: 213
Chojnice tracą młodych? Radni pytali, co może zrobić urząd pracy
Czy młodzi ludzie po studiach mają po co wracać do Chojnic, Czerska i innych miejscowości powiatu? To jedno z pytań, które wybrzmiało podczas dzisiejszej (14 maja) sesji Rady Powiatu Chojnickiego.
reklama







