Lampy mają trafić tam, gdzie klasyczne oświetlenie bywa za drogie albo po prostu kłopotliwe: przy rozproszonej zabudowie, skrzyżowaniach, drogach do domów oddalonych od centrum wsi. W gminie takich miejsc nie brakuje, dlatego sołectwa co roku zgłaszają kolejne potrzeby.
Finansowanie pozostaje proste: pół na pół. 50 procent kosztów pokrywa gmina, drugie 50 procent sołectwa ze swoich budżetów. Skoro mieszkańcy dalej chcą przeznaczać na to pieniądze, to najwyraźniej solary zdały lokalny egzamin.
W przetargu wystartowało 8 firm, dwie oferty odrzucono. Najdroższa propozycja opiewała na 980 tys. zł, a wybrana oferta TAS POL wynosi 518 tys. zł. Średnio wychodzi więc około 3200 zł za lampę z montażem, słupem i fundamentem.
Prezes firmy TAS POL, Tadeusz Socha, nie jest w gminie Chojnice człowiekiem z przypadku. Już kilka lat temu, jeszcze przy okazji działalności związanej z inną firmą, przekonywał tu samorządowców i sołtysów, że lampy solarne to przyszłość. Wtedy brzmiało to dla wielu jak techniczna ciekawostka. Dziś w gminie świeci już ponad pół tysiąca takich lamp.
Podczas konferencji nie zabrakło też lżejszego akcentu. Padła informacja, że jeśli trzeba, słup pod lampę może być nawet różowy, by urządzenie było dobrze widoczne. Wójt Zbigniew Szczepański stwierdził, żę jest to temat do przedyskutowania.
Wykonawca ma 120 dni na realizację zadania, czyli formalnie do początku października. Z deklaracji firmy wynika jednak, że lampy powinny świecić wcześniej, do końca września.
Skoro solary wracają co roku w kolejnych zamówieniach, to znaczy, że ta technologia przestała być eksperymentem, a stała się po prostu wiejską codziennością.
Fot. Robert Ważyński
16.06.2026 | Czytano: 156
160 nowych lamp solarnych w gminie. Czy będą różowe słupy?
Gmina Chojnice stawia na kolejne lampy solarne. Dziś podpisano umowę z firmą TAS POL, która zamontuje 160 nowych punktów świetlnych w sołectwach. Koszt zadania to 518 tys. zł.
reklama








