Kamil Kaczmarek jest także właścicielem portalu Chojnice24. Wszedł na salę zamiast swojej dziennikarki, która wcześniej została wyproszona. Już wtedy atmosfera była napięta.
Podczas spotkania doszło do ostrej kłótni między Kamilem Kaczmarkiem a Janem Koperskim z KO. Obaj radni przedstawiają zupełnie inną wersję wydarzeń. Według radnego Koperskiego padły obraźliwe słowa i doszło do zachowaia, które odebrał jako agresywne. Według radnego Kaczmarka była to reakcja na kolejne prowokacje i przekroczenie granic przez Koperskiego.
Spór błyskawicznie przeniósł się z poziomu politycznej różnicy zdań na poziom osobistego starcia. Radny Koperski wysyłał Kaczmarka do psychiatry a ten nazwał go "prostaczkiem, chamem, zakłamaną mendą, zakałą rodziny i szują" oraz zażądał przeprosił albo opuszczenia sali. Koperski odmówił. Kaczmarek miał też rozkruszyć nad głową Koperskiego ciastko, czemu zaprzecza.
Ta sytuacja pokazuje, że napięcie w chojnickiej radzie miasta rośnie z miesiąca na miesiąc. Coraz częściej zamiast rzeczowej debaty są emocje, oskarżenia i publiczne upokarzanie przeciwnika. Mieszkańcy mają prawo pytać, czy samorząd zajmuje się jeszcze sprawami miasta, czy już głównie własnymi wojnami.
Fot. Klatka z nagrania incydentu. Bogdan Duraj FB.
17.03.2026 | Czytano: 17
Skandal w chojnickiej bibliotece. Radni rzucili się sobie do gardeł!
Miało być spokojne spotkanie o planowanych inwestycjach w Miejskiej Bibliotece Publicznej w Chojnicach. Zamiast tego wybuchł polityczny konflikt, który szybko wymknął się spod kontroli. Najpierw z sali wyproszono dziennikarzy lokalnych mediów, choć wcześniej zaprosił ich sam burmistrz. Dyrektor biblioteki tłumaczył, że to spotkanie robocze. Wtedy do akcji wkroczył Kamil Kaczmarek, radny opozycyjny z PiS.
reklama







