Poniedziałek, 08 czerwca Imieniny: Medarda, Maksyma, Wilhelma
04.05.2026 | Czytano: 70

Drony, kontrole i kary. Gmina Chojnice rusza na „kopciuchy” bez taryfy ulgowej

Już wkrótce rozpoczną się kontrole, a za ignorowanie przepisów grożą wysokie mandaty i wizyty urzędników z policją. Gmina zapowiada zdecydowaną walkę z właścicielami „kopciuchów”. Jest jednak wyjście – program Czyste Powietrze pozwala wymienić piec nawet z 99 - procentowym dofinansowaniem. Wymówek więc nie ma.

- Gmina rozpoczyna bezwzględną walkę z właścicielami pieców tzw. kopciuchów, którzy palą w nich byle czym - zapowiada wójt Zbigniew Szczepański. - Kontrole będą prowadzone nie tylko w prywatnych posesjach ale skontrolujemy także działające na terenie gminy instytucje takie jak np. szkoły.

Nowym narzędziem w tej batalii będzie dron wyposażony w specjalistyczną aparaturę do analizy składu powietrza. Koszt zakupu urządzenia wyniesie około 200 tysięcy złotych, z czego sam czujnik to wydatek rzędu 60 tysięcy.

– Mamy już oferty od kilku dostawców tego typu urządzeń. Koszt jest wysoki, bo niewielu producentów oferuje zaawansowane systemy analizy powietrza – tłumaczy Zbigniew Szczepański.

Dron zostanie zakupiony z funduszy unijnych w ramach programu Zintegrowane Inwestycje Terytorialne. Urzędnicy przekonują, że inwestycja ma szersze zastosowanie.

– Będzie służył nie tylko do wykrywania kopciuchów, ale także wspierał strażaków w akcjach ratowniczych i poszukiwawczych. Dron będzie wyposażony w kamerę termowizyjną – dodaje zastępca wójta, Janusz Szczepański.

Jak zaznacza Anna Michalak, dyrektor Wydziału Rolnictwa i Ochrony Środowiska UG Chojnice, 1 września tego roku mija termin użytkowania pieców III i IV klasy. Już wcześniej z gospodarstw powinny zniknąć piece I i II klasy– wszystko zgodnie z uchwałami antysmogowymi obowiązującymi na terenie całego kraju.

Na terenie gminy Chojnice znajduje się około 6,5 tysiąca gospodarstw domowych. Aż tysiąc z nich wciąż korzysta z najgorszych, najbardziej emisyjnych źródeł ciepła.

– My nie straszymy, tylko egzekwujemy prawo – podkreśla Zbigniew Szczepański.

Procedura jest jasna. Właściciele starych pieców otrzymują już pisma informujące o konieczności ich wymiany. Jeśli mimo to nadal będą palić odpadami czy niskiej jakości paliwem – co wykryje dron – mogą spodziewać się kontroli.

– Najpierw będzie „żółta kartka”. Jeśli to nie zadziała – mandat. Wiemy, że na niektórych działa tylko czynnik finansowy – mówi wójt.

Kary mogą być dotkliwe – nawet do 5000 zł. Urzędnicy przypominają jednak, że dostępne są realne formy wsparcia. Program Czyste Powietrze umożliwia uzyskanie dofinansowania do wymiany pieca i termomodernizacji domu, a w przypadku najmniej zarabiających – nawet do 99% kosztów.

Gmina oferuje również pomoc przy formalnościach: od wypełnienia wniosku po rozliczenie inwestycji.
Kontrole – prowadzone we współpracy z policją – obejmą także wejścia na teren posesji. Jak podkreślają urzędnicy, jest to zgodne z prawem w sytuacji zagrożenia zdrowia lub życia, a takim właśnie jest emisja szkodliwych substancji ze starych pieców.

Przekaz ze strony gminy jest jednoznaczny: czas kopciuchów się kończy. A kto będzie ociągał się z wymianą  – zapłaci.
Fot. Robert Ważyński.
reklama

Komentarze

reklama