Gmina Chojnice przegrała sprawę przed Naczelnym Sądem Administracyjnym dotyczącą zabudowy na półwyspie Miechurz w Małych Sworach. W miejscowym planie zagospodarowania przestrzennego urzędnicy wprowadzili całkowity zakaz zabudowy tego obszaru. Mimo to mieszkańcy kupowali tam działki, budowali domki, stawiali przyczepy kempingowe i inne obiekty. Sprawa trafiła do sądu, a mieszkańcy odwołali się od decyzji gminy. NSA przyznał im rację, uznając, że gmina zbyt daleko ingerowała w sposób zagospodarowania terenu.
- Sądy w ten sposób chcą nam pokazać, że nie możemy wprost zapisać zakazu zabudowy jako urzędnicy bo to regulują odrębne przepisy dotycząca np. ochrony przyrody. To jest właśnie władztwo planistyczne według sądów - komentuje wójt, Zbigniew Szczepański.
Sąd stwierdził, że gmina Chojnice nadużyła władztwa planistycznego, ponieważ istnieją instytucje takie jak Zaborski Park Krajobrazowy czy obszar Natura 2000, które posiadają odpowiednie narzędzia do ochrony cennych terenów przyrodniczych. To one – a nie gmina – powinny decydować o formach ochrony półwyspu.
Miechurz - położony malowniczo między jeziorami Karsińskim a Charzykowskim: jest ważnym miejscem dla ptactwa, stanowi również naturalny korytarz migracyjny dla dzikich zwierząt. Dlatego, jak podkreślają przedstawiciele Zaborskiego Parku Krajobrazowego, zabudowa tego obszaru nie jest możliwa. Znajdujące się tam grunty mają charakter rolny i leśny, a to uniemożliwia ich zabudowę nawet na zgłoszenie.
- Zdecydowanie nie - odpowiada na pytanie o możliwość zabudowy Szczepański. - Choć przyznaję, że jest zaskoczony wyrokiem NSA.
Podkreśla on, że przed ewentualnymi decyzjami o przyszłości półwyspu konieczne będą konsultacje z Regionalną Dyrekcją Ochrony Środowiska. Według niego wszystkie istniejące tam budynki są nielegalne, jednak gmina nie ma kompetencji, aby nakazać ich rozbiórkę.
- Właściwy jest tu Powiatowy Inspektorat Nadzoru Budowlanego. Na pewno zajmiemy się tym tematem w najbliższym czasie - zapewnia wójt, dodając, że nie wie, na jakim etapie są działania inspektoratu.
Władze gminy podkreślają, że wszyscy mieszkańcy wiedzieli o zakazie budowy na półwyspie Miechurz, a osoby, które zdecydowały się postawić tam obiekty, robiły to na własne ryzyko.
Choć mieszkańcy wygrali sprawę przed NSA, nie oznacza to, że półwysep zostanie przeznaczony pod zabudowę. Wręcz przeciwnie - droga do jakichkolwiek zmian planistycznych jest bardzo daleka, a pierwszeństwo mają względy przyrodnicze i decyzje instytucji ochrony środowiska.
- Ja w tej sprawie śpię spokojnie - zakończył wójt Szczepański
Fot. Robert Ważyński
10.12.2025 | Czytano: 18
Konflikt o Miechurz. Nadużywanie władzy czy ochrona natury?
Półwysep Miechurz w Małych Sworach od lat jest kością niezgody między mieszkańcami a władzami gminy Chojnice. Najnowszy wyrok Naczelnego Sądu Administracyjnego, który zakwestionował zapisy miejscowego planu zakazujące zabudowy, tylko zaognił spór. Czy to oznacza wolną amerykankę na malowniczym terenie między jeziorami?
reklama







