Poniedziałek, 08 czerwca Imieniny: Medarda, Maksyma, Wilhelma
09.04.2026 | Czytano: 82

Pocałuj i jedź czy płać i płacz? Strefa parkowania przy II LO

​Na papierze wszystko wyglądało dobrze. Przy II Liceum Ogólnokształcącym w Chojnicach, przy ul. Żwirki i Wigury, uruchomiono strefę Kiss and Ride. Maksymalny czas postoju w wyznaczonym miejscu, na wysokości szkoły, to 2 minuty. Akurat tyle by podjechać stanąć i wypuścić dziecko z auta. No i jeszcze całusek!

Starostwo Powiatowe w Chojnicach pochwaliło się nowym rozwiązaniem na Facebooku w środę, 8 kwietnia. Podkreślono, że strefa ma poprawić bezpieczeństwo uczniów, usprawnić ruch w godzinach szczytu i zwiększyć komfort rodziców oraz opiekunów. Życie szybko napisało własny komentarz do tej inwestycji.

Następnego dnia, w czwartek, 9 kwietnia o godz. 9.30 na sześć samochodów stojących w strefie Kiss and Ride pięć miało za wycieraczką wezwania od Straży Miejskiej w Chojnicach do stawienia się w siedzibie formacji. Kierowcy nie zastosowali się do pionowych znaków zakazu postoju powyżej dwóch minut i teraz będą musieli liczyć się z konsekwencjami. Grozi im mandat w wysokości 100 zł.

- Wezwanie nie jest równoznaczne z mandatem - informuje komendant Straży Miejskiej w Chojnicach Jarosław Piechowski. - Każdą sprawę będziemy traktowali indywidualnie i wyjaśniali.

Komendant przyznaje, że na razie strażnicy stawiają przede wszystkim na edukację. Jak mówi, temat jest w miarę nowy, a kierowcy nie są jeszcze przyzwyczajeni do funkcjonowania takich stref.

- Zawsze na końcu decydującym elementem jest przeszłość kierowcy. Jeśli ktoś wielokrotnie łamie przepisy, nie może liczyć na to, że będzie w nieskończoność pouczany - wyjaśnia komendant. - Jeśli jednak jest to pierwsze wykroczenie, sprawca może liczyć na pouczenie.

Kierowcy zwracają uwagę na niejednoznaczne oznakowanie tego miejsca. 

- Mylące są te trzy niebieskie „koperty” na tym odcinku - mówi nam jeden z kierowców. -  Wygląda na to, jakby konkretnie w tych miejscach nie można się zatrzymać. Lepiej, gdyby ich w ogóle nie było.

Komendant Piechowski nie chce oceniać oznakowania tej strefy, bo, jak mówi, to kompetencja zarządcy drogi, czyli Starostwa Powiatowego w Chojnicach.

- W przypadku wątpliwości kierowcy powinni stosować się przede wszystkim do oznakowania pionowego, a tam ustawione są znaki zakazu postoju na początku strefy i na jej końcu. Niebieskie koperty to oznakowanie dodatkowe. Jak rozumiem, taki był projekt tej strefy - zastanawia się Piechowski.

Część mieszkańców nie kryje rozgoryczenia. Ich zdaniem strefa zabrała kilka miejsc parkingowych, których i tak w tej okolicy brakuje. Irena, jedna z mieszkanek, napisała w mediach społecznościowych gorzko, że „tak bez rozgłosu umilili nam życie, przyjechali, namalowali i se pojechali”. 

I tu dochodzimy do sedna. Z założenia miało być bezpieczniej i sprawniej. W praktyce wyszło tak, że mieszkańcy stracili część miejsc postojowych, a kierowcy i tak zastawiają odcinek przeznaczony do krótkiego zatrzymania. Być może dobrym rozwiązaniem byłoby wyznaczenie konkretnych godzin, w jakich ta strefa ma obowiązywać. Na przykład rano przed lekcjami i po południu, gdy uczniowie kończą zajęcia. 

Fot. Robert Ważyński
reklama

Komentarze

reklama