Poniedziałek, 08 czerwca Imieniny: Medarda, Maksyma, Wilhelma
08.04.2026 | Czytano: 15

110 tysięcy na renowację witraży w kaplicy przy Wysokiej

Miejscy radni zgodzili się na przyznanie pełnej, 100-procentowej dotacji na prace konserwatorskie i restauratorskie przy oknach witrażowych w kaplicy pw. Najświętszego Serca Pana Jezusa w Chojnicach. Obiekt jest wpisany do rejestru zabytków województwa pomorskiego. Decyzja zapadła jednak nie bez dyskusji.

Głosowanie poprzedziła wymiana argumentów dotyczących zasad przyznawania miejskich dotacji na zabytki. Wątpliwości zgłosił radny Sebastian Matthes (KO).

- Nasze dotacje są przydzielane na 20 - 30 proc. kosztów, które trzeba ponieść i są to często duże kwoty dla właścicieli, więc biorą kredyty. W przypadku tego obiektu możemy jako Rada przyznać stuprocentowe dofinansowanie i takie zamierzamy przyznać. Natomiast mam poczucie niesprawiedliwości i bym apelował, abyśmy podjęli działania, by w przyszłości wszystkich traktować równo. Jeżeli od naszych mieszkańców wymagamy wkładu własnego to wymagajmy tego i od tego wnioskodawcy - mówił.

Radny zwrócił uwagę na to, że w przypadku prywatnych właścicieli zabytkowych nieruchomości miasto zazwyczaj pokrywa jedynie część kosztów, a resztę muszą oni wyłożyć z własnej kieszeni. Często oznacza to konieczność zaciągania kredytów. Tym razem samorząd zdecydował się jednak na pełne sfinansowanie prac przy kościelnym obiekcie.

W obronie tego rozwiązania stanął były radny PiS w Radzie Miejskiej, Kamil Kaczmarek.

- Z jednej strony mamy prywatnych właścicieli, którzy remontują, konserwują elewacje, wymieniają drewniane bramy, drzwi, ale często pobierają czynsz z wynajmu, prowadzą działalność komercyjną. A w przypadku parafii mamy do czynienia z własnością całego miasta, bo każdy turysta może wejść i obejrzeć witraże, może je też oglądać z zewnątrz - mówił Kamil Kaczmarek. - Niesamowitą stratą byłoby gdybyśmy o nie nie zadbali.

A co Wy o tym myślicie? Czy miasto powinno w 100 procentach finansować remonty obiektów kościelnych, czy raczej ograniczać się do partycypacji w kosztach, tak jak w przypadku innych zabytków?

Fot. Robert Ważyński
reklama

Komentarze

reklama