Głosowanie poprzedziła wymiana argumentów dotyczących zasad przyznawania miejskich dotacji na zabytki. Wątpliwości zgłosił radny Sebastian Matthes (KO).
- Nasze dotacje są przydzielane na 20 - 30 proc. kosztów, które trzeba ponieść i są to często duże kwoty dla właścicieli, więc biorą kredyty. W przypadku tego obiektu możemy jako Rada przyznać stuprocentowe dofinansowanie i takie zamierzamy przyznać. Natomiast mam poczucie niesprawiedliwości i bym apelował, abyśmy podjęli działania, by w przyszłości wszystkich traktować równo. Jeżeli od naszych mieszkańców wymagamy wkładu własnego to wymagajmy tego i od tego wnioskodawcy - mówił.
Radny zwrócił uwagę na to, że w przypadku prywatnych właścicieli zabytkowych nieruchomości miasto zazwyczaj pokrywa jedynie część kosztów, a resztę muszą oni wyłożyć z własnej kieszeni. Często oznacza to konieczność zaciągania kredytów. Tym razem samorząd zdecydował się jednak na pełne sfinansowanie prac przy kościelnym obiekcie.
W obronie tego rozwiązania stanął były radny PiS w Radzie Miejskiej, Kamil Kaczmarek.
- Z jednej strony mamy prywatnych właścicieli, którzy remontują, konserwują elewacje, wymieniają drewniane bramy, drzwi, ale często pobierają czynsz z wynajmu, prowadzą działalność komercyjną. A w przypadku parafii mamy do czynienia z własnością całego miasta, bo każdy turysta może wejść i obejrzeć witraże, może je też oglądać z zewnątrz - mówił Kamil Kaczmarek. - Niesamowitą stratą byłoby gdybyśmy o nie nie zadbali.
A co Wy o tym myślicie? Czy miasto powinno w 100 procentach finansować remonty obiektów kościelnych, czy raczej ograniczać się do partycypacji w kosztach, tak jak w przypadku innych zabytków?
Fot. Robert Ważyński
08.04.2026 | Czytano: 15
110 tysięcy na renowację witraży w kaplicy przy Wysokiej
Miejscy radni zgodzili się na przyznanie pełnej, 100-procentowej dotacji na prace konserwatorskie i restauratorskie przy oknach witrażowych w kaplicy pw. Najświętszego Serca Pana Jezusa w Chojnicach. Obiekt jest wpisany do rejestru zabytków województwa pomorskiego. Decyzja zapadła jednak nie bez dyskusji.
reklama







