Wtorek, 09 czerwca Imieniny: Felicjana, Pelagii, Sławoja
09.05.2026 | Czytano: 172

Chojniczanka wróciła z dalekiej podróży, ale bez punktów. Emocjonujący mecz w Nowym Targu (zdjęcia)

Piłkarze Chojniczanki Chojnice przegrali na wyjeździe z NKP Podhale Nowy Targ 2:3 w jednym z najbardziej emocjonujących spotkań 31. kolejki II ligi. Drużyna z Chojnic pokazała charakter, odrobiła dwubramkową stratę i długo walczyła nawet o komplet punktów, jednak ostatecznie gospodarze zadali decydujący cios w końcówce meczu.

Spotkanie miało ogromne znaczenie w kontekście walki o baraże. Chojniczanka przyjechała do Nowego Targu z jasnym celem – zmniejszyć stratę do czołówki i podtrzymać nadzieje na miejsce premiowane grą o awans.

Początek należał jednak do gospodarzy. Podhale od pierwszych minut wysoko pressowało i sprawiało duże problemy defensywie gości. Już w 9. minucie nowotarżanie objęli prowadzenie po szybkim ataku wyprowadzonym przez bramkarza. Po długim podaniu Styrczuli sytuację sam na sam wykorzystał Giel.

Chojniczanka stopniowo przejmowała inicjatywę i coraz częściej gościła pod polem karnym rywali. Blisko wyrównania był między innymi Kacerik, który po kontrataku trafił w słupek. W kilku sytuacjach bardzo dobrze spisywał się jednak bramkarz gospodarzy.

W 41. minucie Podhale podwyższyło prowadzenie. Po zagraniu ręką Olejnika w polu karnym sędzia wskazał na jedenasty metr, a Michota pewnym strzałem pokonał Primela. Do przerwy Chojniczanka przegrywała 0:2, choć przebieg gry nie wskazywał na tak wyraźną przewagę gospodarzy.

Druga połowa rozpoczęła się idealnie dla zespołu z Chojnic. Już w 48. minucie gospodarze zostali osłabieni po drugiej żółtej kartce dla Kurzei. Grająca w przewadze Chojniczanka szybko ruszyła do odrabiania strat.

W 55. minucie kontaktowego gola zdobył Kuzina, który świetnie zamknął dośrodkowanie Olejnika i głową skierował piłkę do siatki. Siedem minut później było już 2:2. Po odbiorze piłki w środku pola Sabala zagrał z pierwszej piłki do Koziny, a ten efektowną podcinką pokonał Styrczulę.

Po doprowadzeniu do remisu to Chojniczanka sprawiała wrażenie zespołu bliższego zdobycia kolejnej bramki. Goście kontrolowali przebieg gry, a gospodarze skupiali się głównie na kontratakach. Jeden z nich okazał się jednak decydujący.

W 79. minucie Marcinho dograł piłkę na dalszy słupek, gdzie akcję zamknął Lipień, zdobywając zwycięskiego gola dla Podhala.

Końcówka spotkania była niezwykle nerwowa. W 83. minucie czerwoną kartkę obejrzał Majtyka i oba zespoły kończyły mecz w osłabieniu. Chwilę później piłka znalazła się w siatce gospodarzy, jednak arbiter dopatrzył się spalonego Olejnika i gola nie uznał. W doliczonym czasie gry blisko wyrównania był jeszcze Sabala, który próbował zaskoczyć bramkarza efektownym strzałem przewrotką.

Mimo ambitnej pogoni za wynikiem Chojniczanka wraca z Nowego Targu bez punktów. Zespół pokazał jednak charakter i udowodnił, że do końca będzie walczyć o miejsce w barażach.

NKP Podhale Nowy Targ – Chojniczanka Chojnice 3:2 (2:0)
1:0 Giel 9
2:0 Michota 41 (k.)
2:1 Kuzina 55
2:2 Kozina 62
3:2 Lipień 79.



zdjęcia Maciej Gębacz, sportowepodhale.pl
reklama

Komentarze

reklama