Środa, 29 lipca Imieniny: Marty, Olafa, Beatrycze
12.07.2026 | Czytano: 106

Warto się zrzeszać. Gminy idą po swoje

Gminy, na których terenie znajdują się parki narodowe, krajobrazowe i obszary Natura 2000, miały otrzymać rekompensatę za ograniczenia rozwojowe. W praktyce część pieniędzy znika w skomplikowanym systemie rozliczeń. Gminie Chojnice naliczono 4,7 mln zł tak zwanej subwencji ekologicznej, ale realny efekt dla budżetu to niespełna milion złotych. Samorząd chce zmiany prawa.

Fot. Robert Ważyński
- Gdybyśmy w Excelu wpisali zero hektarów parków narodowych, krajobrazowych i obszarów Natura 2000, mielibyśmy w budżecie zaledwie o około milion złotych mniej - tłumaczy Janusz Szczepański, zastępca wójta gminy Chojnice.

Jak dodaje, z naliczonych 4,7 mln zł skomplikowany algorytm „odciął” gminie około 4 mln zł. Potrzeby ekologiczne są wrzucane do jednego worka z innymi elementami subwencji ogólnej. Następnie uwzględniana jest między innymi dochodowość samorządu. W efekcie gmina, która pozyskuje przedsiębiorców, nowych mieszkańców i zwiększa wpływy podatkowe, zostaje za swoją aktywność ukarana.

- Nie po to walczyliśmy o strefę ekonomiczną i organizujemy loterię meldunkową, żeby później być karani za operatywność. - mówi Szczepański.

Nowe zasady finansowania samorządów obowiązują od 2025 roku. Przepisy wyróżniają pięć rodzajów potrzeb finansowych, w tym potrzeby ekologiczne. Problem w tym, że nie są one wypłacane jako oddzielna, niezależna rekompensata.

Gmina zwracała się w tej sprawie do parlamentarzystów z okręgu. Bez skutku.

- Od prawa do lewa nikt nam nie pomógł. Nie było zainteresowania ani odpowiedzi - podkreśla zastępca wójta.

Postulat trafił więc do Związku Gmin Pomorskich, zrzeszającego około 100 samorządów. Związek przekazał go dalej do Ogólnopolskiego Porozumienia Organizacji Samorządowych, które według Szczepańskiego reprezentuje ponad tysiąc gmin. Samorządowcy domagają się pilnego rozpoczęcia prac nad zmianą prawa i włączenia ich przedstawicieli do konsultacji.

Stawką są duże pieniądze. Według wyliczeń władz gminy Chojnice w ciągu dziesięciu lat samorząd może tracić na obecnym systemie od 30 do 40 mln zł. To mniej więcej tyle, ile potrzeba na modernizację przeciążonej oczyszczalni ścieków w Swornegaciach.

- Warto się zrzeszać. Liczymy, że głos ponad tysiąca gmin będzie trudniejszy do zignorowania - podsumowuje Janusz Szczepański.

Fot. Robert Ważyński

Robert Ważyński

reklama

Komentarze

reklama