Pierwsza połowa była w wykonaniu Chojniczanki bardzo słaba. Jak mówili kibice na trybunach, najlepiej byłoby o niej szybko zapomnieć. GKS dominował praktycznie w każdym aspekcie gry. Przewagę udokumentował w 38. minucie, gdy po dośrodkowaniu Pawła Olkowskiego bramkę zdobył Patryk Ryguła.
Po przerwie tyszanie nadal atakowali. Brakowało im jednak celności albo dobrze interweniował Damian Primel. Chojniczanka z czasem poprawiła grę i miała swoje lepsze momenty, ale nie potrafiła zamienić ich na gola. Sytuacja gospodarzy skomplikowała się jeszcze bardziej, gdy czerwoną kartkę zobaczył Mateusz Bąkowicz.
Największe emocje przyszły w 93. minucie. W ostatniej akcji meczu jeden z zawodników Chojniczanki został sfaulowany w polu karnym. Do piłki podszedł kapitan zespołu Valerijs Šabala, wicekról strzelców poprzedniego sezonu II ligi. Jakub Mądrzyk wyczuł jednak jego intencje i obronił rzut karny.
Inauguracja przy Mickiewicza zakończyła się więc porażką 0:1. Na pierwsze gole i punkty trzeba jeszcze poczekać. Za tydzień Chojniczanka zagra na wyjeździe z Sandecją Nowy Sącz.
26.07.2026 | Czytano: 101
Falstart Chojniczanki. GKS Tychy lepszy przy Mickiewicza
Chojniczanka przegrała 0:1 z GKS-em Tychy w pierwszym meczu nowego sezonu II ligi. Spadkowicz z zaplecza ekstraklasy był zespołem lepszym, a gospodarze nie wykorzystali nawet rzutu karnego w doliczonym czasie gry.
Fot. MKS Chojniczanka
reklama








