W tej sytuacji szanse na realizację tej inwestycji są mizerne. Informację na ten temat podał wczoraj podczas sesji Rady Gminy Chojnice, wójt Zbigniew Szczepański. Przypomnijmy, koszt samej spalarni szacowano w różnych opracowaniach na kwoty między 145 a 170 milionó. To ogromne peiniądze dla udziałowców ZZO Nowy Dwór. Trzeba dołożyć około 10 procent do kosztów. Część kwoty za spalarnię miała być finansowana z budżetów państwowych - Narodowego Funduszu Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej ale i tak samorządy tworzące spółkę, musiały w pierwotnej wersji dołożyć.od 26 do 51 milionów. Teraz doszło jeszcze 16 mln.
- Czasu jest niewiele bo jeśli umowy z ENEA nie podpiszemy do końca lipca to pożyczka z NFOSiGW nam przepadnie - mówił do radnych wójt Szcepański. - Brak spalarni nie jest dobrą informacją - zaznaczył.
Dodał, że w tej sytuacji rozpisywanie gminnego referendum na temat "chcemy spalarni czy nie", nie ma sensu. Zaznaczył przy tym, że nie wiadomo jak w tej sytuacji będą kształtować się ceny wywozu i utylizacji odpadów przez ZZO, a to może, w domyśle, niekorzystnie odbić się na kieszeniach mieszkańców...
Przypomnijmy, inwestycja wywołała wiele kontrowersji i spowodowała protesty okolicznych mieszkańców podczas spotkań konsultacyjnych jakie do tej pory organiowały władze wraz z dyrektorem ZZO, Markiem Jankowskim. Włodarze chcieli przekonać do inwestycji zapraszając m.in autorytety naukowe w tej dziedzinie, ale nie udało im się. Mieszkańcy byli i są nieugięci. Burmistrz Chojnic, Arseniusz Finster zapowiedział nawet przeprowadzkę do gminy Chojnice z gminy Człuchów, gdzie mieszka, aby wziąć udział w referendum i swoim przykładem zachęcić do głosowania za. W tej sytuacji jednak nie będzie musiał opuszczać domu.
Budowa spalarni odpadów w Nowym Dworze miała kosztować około 145 do 170 mln zł. Najważniejszą część montażu finansowego stanowiło wsparcie z NFOŚiGW z Funduszu Modernizacyjnego: 35,68 mln zł dotacji i 83,26 mln zł preferencyjnej pożyczki. Łącznie dawało to 118,95 mln zł finansowania zewnętrznego. To oznacza, że do zamknięcia budżetu inwestycji brakowało od około 26 do 51 mln zł, zależnie od ostatecznego kosztu przedsięwzięcia.
W praktyce właśnie tę brakującą kwotę musiała zabezpieczyć spółka ZZO Nowy Dwór, a więc pośrednio także jej samorządowi udziałowcy. Problem w tym, że publicznie dostępne informacje pokazują łączną lukę finansową, ale nie rozpisują jeszcze jasno, ile dokładnie miał dopłacić każdy samorząd osobno. Dodatkowo w debacie wokół inwestycji pojawiały się kolejne możliwe koszty, między innymi 8 do 10 mln zł na przyłącze ciepłownicze i około 15 do 16 mln zł na rozbudowę Głównego Punktu Zasilającego sieci elektroenergetycznej w Chojnicach. To oznacza, że realny udział własny samorządów mógł być jeszcze wyższy niż wynikało z pierwotnych kalkulacji.
Fot. Robert Ważyński
28.03.2026 | Czytano: 75
Nie będzie spalarni odpadów. Pomysł samorządowców nie wypalił
Wygląda na to, że temat spalarni w Nowym Dworze, budzącej emocje od wielu miesięcy, umrze śmiercią naturalną. Okazało się bowiem, że ENEA odmówiła odbioru prądu ze spalarni. No chyba, że... rozbudujemy punkt zasilania miasta i gminy zlokalizowany przy Przemysłowej. Koszt - 16 mln złotych!
reklama







