Pierwszy z zarzutów dotyczy tempa. Na konferencji prasowej 9 grudnia burmistrz miał zapowiadać, że konkurs ruszy dopiero w styczniu, skoro dyrektorka pracuje do końca stycznia. Tymczasem ogłoszenie pojawiło się już następnego dnia, 10 grudnia. Co więcej, dokumenty można było składać tylko do 18 grudnia, czyli de facto przez osiem dni. Opozycja przekonuje, że tak krótki nabór mógł zniechęcić potencjalnych kandydatów.
Drugi spór dotyka przepisów. W ustawie o organizowaniu i prowadzeniu działalności kulturalnej zapisano, że w ogłoszeniu konkursowym termin składania ofert ma być „nie krótszy niż 30 dni” od podania ogłoszenia do publicznej wiadomości. Opozycja wskazuje więc, że ośmiodniowy nabór nie pasuje do tego standardu. To właśnie ten punkt ma być jednym z argumentów przy rozważanym zaskarżeniu trybu postępowania. W praktyce kluczowe będzie, w jakim dokładnie trybie i na jakiej podstawie prawnej konkurs prowadzono.
Ratusz w komunikacie opublikowanym na swojej stronie internetowej odpowiada, że procedura została przeprowadzona prawidłowo, a oferta była kompletna. W komunikacie urzędu czytamy, że komisja „dokonała analizy złożonej oferty pod względem formalnym” i dopuściła kandydata do kolejnego etapu. Urząd podkreśla też, że kandydat dołączył 19 opinii i rekomendacji z różnych środowisk. Po prezentacji programu rozwoju biblioteki na lata 2026–2031 komisja „jednogłośnie zarekomendowała” go burmistrzowi, a burmistrz rekomendację przyjął. W dokumentach urzędu widnieje też informacja, że do konkursu wpłynęła tylko jedna oferta.
Opozycja uderza jednak w dwa tony naraz: formalny i personalny. Po pierwsze wskazuje, że w ogłoszeniu nie postawiono wymagań dotyczących wykształcenia kierunkowego z bibliotekoznawstwa ani kompetencji z zarządzania kulturą, co nazywa „obniżeniem standardów”. Po drugie podnosi, że kandydat był tylko jeden, a burmistrz od początku publicznie mówił o nim jako o faworycie.
W konkursach na kluczowe stanowiska w miejskich instytucjach najważniejsze są dwie rzeczy: czas i transparentność. Jeśli nabór trwa kilka dni, zawsze zostaje podejrzenie, że rynek kandydatów po prostu nie zdążył zareagować. Nawet jeśli formalnie wszystko się obroni, samorząd i tak płaci za to spadkiem zaufania.
Fot. UM Chojnice
29.12.2025 | Czytano: 15
Ekspresowy konkurs na dyrektora biblioteki w Chojnicach
W Miejskiej Bibliotece Publicznej w Chojnicach będzie nowy dyrektor. Stanowisko obejmie dotychczasowy wicedyrektor, dr Przemysław Zientkowski. Zmiana ma wejść w życie 27 stycznia 2026 roku, po przejściu na emeryturę obecnej szefowej placówki. Ratusz podkreśla, że komisja konkursowa jednogłośnie wskazała kandydata, a burmistrz zatwierdził wybór. Sprawa wywołała jednak polityczne emocje.
reklama







