Mecz rozpoczął się minutą ciszy z powodu tragicznej informacji, jaka tego dnia rano dotarła do kibiców w całej Polsce — nie żyje Jacek Magiera, znakomity szkoleniowiec i wspaniały człowiek. Zmarł po zasłabnięciu podczas porannego biegania. Miał 49 lat. W ostatnim czasie był asystentem selekcjonera reprezentacji Polski Jana Urbana.
Chojniczanka pierwszą połowę rozpoczęła bardzo aktywnie. Od początku nękała obronę gości wrzutkami, przede wszystkim z prawej strony boiska. Aktywny był Bartłomiej Eizenchart i to właśnie ten zawodnik w 7. minucie spotkania strzałem z pola karnego pokonał bramkarza gości. 1:0 dla Chojniczanki!
Niewiele brakowało, a chojniczanie szybko podwyższyliby prowadzenie. Po dośrodkowaniu Koziny z prawej strony głową uderzał Sabala, ale świetnie interweniował golkiper Świtu.
W 40. minucie przyszła jedna z nielicznych akcji gości. Trochę z niczego, ale jednak skuteczna. Bramkę dla Świtu zdobył Krzysztof Ropski, który główką wykończył podanie Woźniaka.
Od tego momentu gra Chojniczanki trochę się posypała, a dodatkowo naszą drużynę dobił fakt, że już w doliczonym czasie pierwszej połowy Damian Nowacki obejrzał drugą żółtą, a w konsekwencji czerwoną kartkę za faul na zawodniku gości. Od tej chwili Chojna musiała grać w dziesiątkę.
Mimo osłabienia w drugiej odsłonie MKS nie zwalniał tempa i konsekwentnie dążył do strzelenia zwycięskiego gola. Udało się to w 83. minucie po strzale głową Marcina Koziny. To było trafienie, które dało Chojniczance bardzo cenne trzy punkty.
Chojniczanka jest obecnie na 6. miejscu w lidze, czyli na pozycji premiowanej możliwością gry w barażach o 1. ligę. Trzeba jednak pamiętać, że ma też jedno lub dwa spotkania więcej rozegrane od kilku innych drużyn.
Kolejne spotkanie przy Mickiewicza już 18 kwietnia, w sobotę, ze Stalą Stalowa Wola, która na dziś - 11 kwietnia - zajmuje 11. pozycję w tabeli.
Moment strzału Koziny.
Fot. screen video MKS Chojniczanka
11.04.2026 | Czytano: 13
Chojniczanka lepsza od Świtu mimo gry w osłabieniu!
Na inaugurację 27. kolejki Betclic 2. Ligi Chojniczanka pokonała na stadionie przy Mickiewicza Świt Szczecin 2:1. Gospodarze pokazali charakter, bo choć całą drugą połowę grali w dziesiątkę, i tak zdołali sięgnąć po komplet punktów po trafieniu Koziny.
reklama







