Poniedziałek, 08 czerwca Imieniny: Medarda, Maksyma, Wilhelma
14.04.2026 | Czytano: 17

Smród, spalarnia w szpitalu, kłopoty komunikacyjne. Rzeczywistość mieszkańców osiedla nr 3

Smród, spalarnia i problemy komunikacyjne na osiedlu – to tematy, które najmocniej wybrzmiały podczas wczorajszego (14.04) spotkania mieszkańców osiedla nr 3 z władzami miasta i samorządem osiedlowym. Zebranie odbyło się w świetlicy przy ul. Jabłoniowej i zgromadziło około 30 osób.

Jednym z najbardziej drażliwych tematów były nieprzyjemne zapachy, które od dłuższego czasu dokuczają mieszkańcom tej części miasta. Podejrzenia padają na trzy miejsca: Spółdzielnię Mleczarską Spomlek, Zakłady Mięsne Skiba SA oraz oczyszczalnię ścieków. 

- Co do dwóch pierwszych firm to toczą się postępowania wyjaśniające, ale właściciele nie są chętni do współpracy. Temat pilotuje starostwo powiatowe, bo to ich kompetencja - mówił wiceburmistrz Adam Kopczyński. - Jeśli chodzi o oczyszczalnię, dyrektor miejskich wodociągów ma już pomysł, jak ograniczyć uciążliwe zapachy, ale potrzebna będzie inwestycja finansowana z kredytu. 
Mieszkańcy chcieliby w tej sprawie konkretnych terminów i wyraźnego przyspieszenia działań.

Duże emocje wzbudziła również sprawa spalarni odpadów medycznych przy chojnickim szpitalu. Jeden z uczestników zebrania zwracał uwagę, że instalacja miała obsługiwać przede wszystkim Chojnice i okoliczne placówki medyczne, tymczasem sytuacja wygląda inaczej. 

-  Ja widzę, jak jeżdżą do spalarni ciężarówki z całego regionu, a miały być utylizowane śmieci z Chojnic i z okolicznych zakładów leczniczych - mówił mieszkaniec. 

Padł też zarzut, że dyrektor szpitala zlecił obsługę spalarni zewnętrznej firmie, a mieszkańcy nie otrzymują pełnych informacji na temat tego, co dokładnie jest tam spalane i w jakich ilościach. 

Sporym blokiem tematów były też problemy komunikacyjne na osiedlu i w jego sąsiedztwie. Mieszkańcy wrócili do sprawy progów zwalniających na Podlesiu i ul. Jabłoniowej. Edmund Hapka mówił o potrzebie ich złagodzenia, bo obecne można tam zawieszenie sobie uszkodzić. Wiceburmistrz Adam Kopczyński i dyrektor Jarosław Rekowski z Urzędu Miejskiego zapewnili, że progi mają zostać przebudowane. 

Kolejna sprawa dotyczyła zjazdu z ul. Bytowskiej w ul. Wiśniową. Mieszkańcy zwracali uwagę, że kierowcy jadący w stronę centrum nagminnie łamią tam przepisy i skręcają w lewo mimo zakazu. 

- Przyjrzymy się temu i będziemy karać kierowców - zapowiedział obecny na sali przedstawiciel policji. 

Na spotkaniu po raz kolejny powrócił też temat tzw. "małej obwodnicy", która miałaby połączyć ul. Strzelecką z ul. Ceynowy. Zdaniem części mieszkańców taka droga mogłaby wyraźnie odciążyć ruch na rondach, w tym na tzw. rondzie biszkoptowym, a także na ul. Młodzieżowej, gdzie w godzinach szczytu regularnie tworzą się korki. 

- Dlaczego ekolodzy zawsze są na pierwszym miejscu?! Moim zdaniem ludzie są najważniejsi. Temat jest wałkowany już od lat! – mówił rozgoryczony mieszkaniec. 

Wiceburmistrz przyznał, że miasto widzi potrzebę budowy tej trasy, ale przeszkodą są zarówno protesty ekologów, jak i wysokie koszty inwestycji. Jak zaznaczył, budowa drogi o stosunkowo niewielkiej długości kosztowałaby ponad 10 mln zł, a do jej realizacji potrzebny byłby także udział gminy wiejskiej Chojnice, bo chodzi również o komfort mieszkańców Chojniczek, skąd coraz więcej osób dojeżdża do pracy w mieście.

Mieszkańcy ul. Dębowej i Wiosennej zwracali z kolei uwagę na uciążliwości związane z brakiem utwardzonej nawierzchni. Jak mówili, przejeżdżające auta wzbijają tumany kurzu, które osiadają na pobliskich domach i w ogrodach. Jeden z przedstawicieli mieszkańców skarżył się, że straż miejska nakazała usunięcie tabliczek ustawionych społecznie przy drodze, na których proszono kierowców o ostrożną i wolną jazdę. 

Komendant Straży Miejskiej Jarosław Piechowski przyznał, że rozumie argumenty mieszkańców, ale jednocześnie podkreślił, że prawo nakazuje usuwanie wszystkich nielegalnych urządzeń z pasa drogowego. 

Przewodniczący osiedla i jednocześnie radny miejski, Marcin Gruchała przedstawił podsumowanie działań z 2025 roku oraz plany na rok 2026. W minionym roku udało się zorganizować letni festyn dla mieszkańców, wycieczkę do Szymbarka zakończoną wspólnym obiadem, wigilię dla seniorów oraz mikołajki dla najmłodszych. Budżet osiedla wynosił 14 599 zł, a po wszystkich wydatkach w kasie zostało 50 zł. Jak zaznaczano, wiele z tych wydarzeń nie doszłoby do skutku bez wsparcia sponsorów. W tym roku zarząd chce kontynuować podobną działalność, a wśród propozycji wycieczkowych pojawiły się Gniew i Malbork.

Na spotkanie licznie przyszli także radni miejscy i powiatowi. Obecne były: Marzenna Osowicka, Mirosława Dalecka i Aleksandra Stasińska. Obecni byli także: Kamil Kaczmarek, Bartosz Bluma, Jan Koperski, Patryk Tobolski oraz Zdzisław Januszewski.

Fot. Robert Ważyński
reklama

Komentarze

reklama