Nasuwa się jednak pytanie: jak ten ranking został zrobiony i czy w ogóle można porównywać opłaty, skoro w Polsce funkcjonują różne systemy ich naliczania?
Żeby to zrozumieć, trzeba zacząć od podstaw. W praktyce mieszkańcy spotykają się najczęściej z trzema sposobami naliczania opłaty śmieciowej: od osoby, od zużycia wody i od powierzchni mieszkania. Do tego część miast stosuje jeszcze model od gospodarstwa domowego, ale również powiązany z metrażem lokalu. I właśnie tu zaczyna się kłopot z wszelkimi rankingami: jeśli jedne samorządy liczą od człowieka, inne od wody, a jeszcze inne od metrażu, to porównywanie ich w jednej tabeli daje efektowny przekaz, ale niekoniecznie rzetelne porównanie.
Pierwsza metoda: od osoby. Tak jest w Chojnicach. Tu zasada jest prosta: miasto pobiera 32 zł od osoby miesięcznie. Jeśli w mieszkaniu mieszkają cztery osoby, opłata wynosi 128 zł. Jeśli jedna osoba, płaci 32 zł. To system łatwy do zrozumienia, bo liczba mieszkańców od razu przekłada się na wysokość rachunku.
Druga metoda: od zużycia wody. Przykładem jest Sopot. Tam stawka dla podstawowej kategorii nieruchomości zamieszkałych wynosi 13,11 zł za 1 m³ zużytej wody. W takim modelu urząd wychodzi z założenia, że zużycie wody lepiej pokazuje, ile osób faktycznie mieszka w lokalu i ile odpadów może wytwarzać. To już zupełnie inna logika niż w Chojnicach, bo liczy się nie liczba osób wpisanych do deklaracji, ale wskazania wodomierza.
Trzecia metoda: od powierzchni mieszkania. Tu dobrym przykładem jest Gdańsk. Od 1 kwietnia 2026 roku opłata wynosi tam 1,10 zł za każdy metr kwadratowy do 110 m²oraz 0,20 zł za każdy kolejny metr powyżej 110 m². To oznacza, że mieszkanie o powierzchni 80 m² daje rachunek 88 zł miesięcznie, a mieszkanie o powierzchni 120 m² - 123 zł miesięcznie. I najważniejsze: w takim systemie liczba mieszkańców nie ma znaczenia dla samej opłaty. Tyle samo zapłaci jedna osoba mieszkająca sama, jak i czteroosobowa rodzina, jeśli mieszkają w lokalu o tym samym metrażu. Przy 80 m² cztery osoby płaciłyby więc po 22 zł na osobę, a przy 120 m² po około 30,75 zł na osobę - czyli mniej niż chojnickie 32 zł.
Podobny problem widać w Gdyni, choć tam formalnie nie ma „czystej” metody od metrażu. Gdynia pobiera opłatę od gospodarstwa domowego, ale stawka zależy od powierzchni mieszkania. Od 1 października 2025 roku obowiązują tam takie progi: 38 zł dla lokalu do 45 m², 69 zł dla lokalu od 45 do 60 m², 81 zł dla lokalu od 60 do 80 m² i 101 zł dla lokalu powyżej 80 m². I znów - liczba osób nie jest tu podstawą naliczenia. Jeśli więc w mieszkaniu powyżej 80 m² mieszka jedna osoba, zapłaci 101 zł. Ale jeśli w tym samym lokalu mieszkają cztery osoby, to w przeliczeniu wychodzi około 25,25 zł na osobę, a więc mniej niż w Chojnicach.
I właśnie dlatego z tezą o „11. miejscu” trzeba uważać. Nie dlatego, że Chojnice są drogie - bo nie są. Stawka 32 zł na tle regionu rzeczywiście wygląda przyzwoicie. Problem polega na tym, że nie da się porównać w jednej prostej tabeli gmin, które naliczają opłatę według różnych zasad. Bo co tak naprawdę porównujemy: mieszkańca, wodę, metraż czy całe gospodarstwo domowe? Bez jednego wspólnego przelicznika taki ranking jest bardziej publicystycznym skrótem niż twardym dowodem.
A przy takich zestawieniach zawsze warto pamiętać o starym żarcie o księgowym, który starał się o pracę w pewnej firmie. Podczas rozmowy właściciel pyta kandydata: „Ile jest dwa razy dwa?”, a księgowy odpowiada: „A ile ma wyjść?”.
Właśnie dlatego z rankingami trzeba obchodzić się ostrożnie - zwłaszcza wtedy, gdy liczby są prawdziwe, ale sposób ich zestawienia może budzić wątpliwości..
Fot. Robert Ważyński
14.04.2026 | Czytano: 19
11. miejsce, naprawdę? "Chojnicki" ranking pomorskich opłat za śmieci
Na ostatniej konferencji prasowej wiceburmistrz Chojnic Adam Kopczyński poinformował, że Chojnice mają jedną z najniższych w województwie opłat śmieciowych. Według rankingu przygotowanego przez Urząd Miejski nasze miasto zajmuje 11. miejsce.
reklama







