- Nie lubię, jadąc rowerem, poruszać się tego samego dnia tą samą trasą tam i z powrotem. Tutaj właśnie nie trzeba tego robić i to jest najcudowniejsze - mówi Zbigniew Szczepański, wójt gminy Chojnice.
Kolejne odcinki mają tworzyć mniejsze i większe pętle na południu oraz północy gminy. Jedna z nich prowadzi w stronę Zamartego, Ogorzelin i Sławęcina. Następna ma połączyć Krojanty, Powałki, Chojniczki i Charzykowy.
Januszowi Kaszubowskiemu, prezesowi Chojnickiego Towarzystwa Miłośników Roweru „Cyklista”, marzy się jeszcze większa pętla. Miałaby prowadzić z Chojnic do Sępólna Krajeńskiego, dalej do Tucholi i z powrotem do Chojnic. Na jej powstanie trzeba jednak będzie jeszcze poczekać. Póki co rowerzyści mogą cieszyć się mniejszymi pętlami wokół miasta.
Niebawem mają rozpocząć się także prace przy około kilometrowym odcinku z Charzyków w stronę hotelu Na Skarpie. Nowa trasa połączy się z istniejącą siecią i będzie kolejnym elementem rowerowej układanki. Miasto realizuje już swoją część inwestycji wzdłuż osiedla Metalowiec oraz Bajkowe. Na te odcinki wielu mieszkańców czekało lata.
Pomysł jest prosty. Rowerzysta ma wybrać długość trasy, połączyć kilka odcinków i wrócić do punktu startu inną drogą. Bez zawracania i bez oglądaniapo raz drugi tych samych widoków.








