Według ustaleń śledczych do zbrodni miało dojść 1 lutego 2023 roku w Chojnicach, w wynajmowanym mieszkaniu Justyny C. przy ul. Młyńskiej. Kobieta miała zostać zamordowana w lokalu, z którego była eksmitowana. Jej ciało odnaleziono dopiero na początku kwietnia 2024 roku. Stało się to przypadkowo, podczas czynności komorniczych. Zwłoki były w stanie znacznego rozkładu.
Oskarżony: „Nie przyznaję się!”
Piotr W. został doprowadzony na rozprawę z aresztu. Przed sądem zaprzeczył, by zabił Justynę C.
- Nie przyznaję się do zarzutu zabójstwa. Do posiadania substancji psychotropowych przyznaję się. Odmawiam składania wyjaśnień – powiedział, cytowany przez PAP.
Mężczyzna odpowiada również za posiadanie około 2 gramów amfetaminy w dniu, w którym, zdaniem prokuratury , doszło do zabójstwa.
Związek, zazdrość i feralny dzień
Oskarżony od początku twierdzi, że znał Justynę C. od 2021 roku. Najpierw byli parą, później wrócili do relacji koleżeńskiej. Mimo rozstania utrzymywali kontakt i spotykali się. Prokuratura uważa, że motywem zbrodni mogła być zazdrość. Piotr W. przyznaje, że 1 lutego 2023 roku był z Justyną w mieszkaniu przy ul. Młyńskiej, gdzie miał pomóc jej w przeprowadzce. Twierdzi jednak, że pił alkohol i zażywał narkotyki, a później stracił świadomość. Ocknął się dopiero w mieszkaniu swojej córki. Te wyjaśnienia podtrzymał również przed sądem.
Świadek, konfrontacja
Podczas rozprawy Piotr W. odniósł się do zeznań Sławomira S., które, jak twierdzi, obciążają go w tej sprawie. O ich treści miał dowiedzieć się dopiero w październiku 2024 roku. Złożył wniosek o konfrontację.
– Znamy się od 30 lat. Pomagałem mu przy budowie domu. Nigdy nie byliśmy skonfliktowani – mówił oskarżony, odpowiadając na pytania obrońcy z urzędu.
Proces poszlakowy. W tle przeszłość oskarżonego
Proces ma charakter poszlakowy, co oznacza, że kluczowe będą dowody pośrednie i zeznania świadków. To może potrwać. Sąd będzie analizował każdy szczegół. Piotr W. nie jest osobą niekaraną. W przeszłości był skazany m.in. za gwałt oraz przestępstwa przeciwko mieniu, w tym rozbój. Teraz stawka jest najwyższa z możliwych.
Za zabójstwo grozi mu kara dożywotniego pozbawienia wolności.
Sprawa Justyny C. to jedna z najbardziej wstrząsających historii ostatnich lat w regionie. Milczenie oskarżonego, późne odkrycie zwłok i ciężar przeszłych wyroków sprawiają, że ten proces będzie bacznie obserwowany. Wyrok jeszcze daleko, ale emocje już dziś są ogromne.
21.01.2026 | Czytano: 21
Ciało w rozkładzie, milczenie oskarżonego i groźba dożywocia
Po blisko dwóch latach od tragicznych wydarzeń sprawa Justyny C. wróciła na salę sądową. Wczoraj (20. 01.26) przed Sądem Okręgowym w Słupsku rozpoczął się proces Piotra W., oskarżonego o zabójstwo kobiety. Oskarżony milczy i nie przyznaje się do winy.
reklama







